Karkonosze po szosie…

Pierwszy weekend października a pogoda iście letnia,musiałem to wykorzystać i pojechać w  Karkonosze po szosie.
Chciałem koniecznie wjechać na przełęcz Karkonoską,bo w tym roku jeszcze tam nie byłem.Wybrałem wariant wjazdu od strony Czeskiej.
Z domu ruszyłem po godz.10.00 kiedy już się dość ociepliło.Aura była w tym dniu po prostu wspaniała jak na pierwsze dni jesieni.
Jechałem trasą przez:Sobieszów,Piechowice,Szklarską Porębę,Harrachov,Jablonec n.Jizerou,Vrchlabi,Spindlerouv Mlyn,Przełęcz Karkonoską,Borowice,Sosnówkę,Karpacz,Miłków,Mysłakowice i Łomnicę.
Dystans:138 km
Czas:5,52 godz.
Średnia:23,5 km/h

      [onet_player v1=”TpOg8Vgc35″ v2=”” v3=”” v4=”1619443″]
  [onet_player v1=”2VrKRhgc35″ v2=”” v3=”” v4=”1619444″]  
            
          [onet_player v1=”hTUG47gc35″ v2=”” v3=”” v4=”1619445″]

Reklamy

Jedna myśl na temat “Karkonosze po szosie…

  1. Uwielbiam Karkonosze w okresie wrzesień, październik. Są wtedy mniej „zadeptane” i dopiera wówczas można się rozkoszować ich prawdziwym pięknem. No i te kolory… Coś pięknego 🙂

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s